Menu

Czujnik Hossy - Inwestowanie na rynku byka i niedźwiedzia

#Inwestowanie na giełdzie amerykańskiej i rynku FOREX/CFD. #Autorski wskaźnik określający etap cyklu koniunkturalnego.

Witam

marley01

 

 

 

      Inwestowaniem na giełdzie zajmuję się od kilku lat w sposób amatorski. Bawię się giełdami akcji oraz rynkiem walutowym. Zdarzają się okresy wielkich sukcesów, momenty kiedy rynek nie daje mi zarobić nic lub kiedy moje konto zostaje z okrągłym zerem. Każde doświadczenie jest dla mnie ważne i każde doświadczenie zbliża mnie do mojego celu. Celem jest osiągnięcie wolności finansowej poprzez inwestowanie na giełdzie oraz w dłuższej perspektywie, inwestowanie w nieruchomości. 

      Po testowaniu wielu prostych oraz bardzo złożonych strategii inwestycyjnych, doszedłem do wniosku że moją własną drogą do czerpania regularnych zysków z inwestycji są inwestycje długoterminowe w akcję, głównie na rynku amerykańskim. Inwestycje w spółki o ugruntowanej pozycji, dzielące się zyskami z akcjonariuszami ale jednocześnie operujące w branży która daje jeszcze możliwości rozwoju. Obszar geograficzny jaki wybrałem to, na tą chwilę,  najbardziej rozwinięty kraj świata czyli Stany Zjednoczone. 

    Strategia którą obrałem jest strategią moim zdaniem dość bezpieczną jeśli chodzi o rynek giełdowy. Odpowiednio wyselekcjonowane spółki z USA dają pozwalają osiągnąć przyzwoitą stopę zwrotu przy stosunkowo wysokim wskaźniku Sharpa, który wykorzystuje do oceny ryzyka danej spółki. Wskaźnik ten krótko mówiąc to: 

 

(historyczna stopa zwrotu danego waloru) - (stopa zwrotu waloru wolnego od ryzyka - np. obligacji skarbowych )  / (odchylenie standardowe (ryzyko) danego waloru)

 

 

      Im wyższy wskaźnik, tym lepsza stopa zwrotu osiągnięta przez spółkę oraz mniejsze wahania jej ceny na giełdzie. Inaczej mówiąc: przyzwoity zysk + brak nerwowych ruchów.  Oczywiście jestem pewien że istnieje dużo więcej innych, być może lepszych wskaźników które określają zysk czy atrakcyjność danego waloru. Ja dla swoich inwestycji wybrałem jednak wskaźnik Sharpa, bo uważam że w prostocie jest źródło sukcesu ;) Oczywiście przy wyborze swoich spółek do portfela inwestycyjnego kieruję się także innymi czynnikami. Jest to mieszanka teorii fundamentalnej Warrena Buffeta,  prostej analizy technicznej oraz mojego przeczucia ;) 

 

aaiawdgaaaaaqaaaaaaaaqyaaaajgq4m2rjywnmltk4zwetndc3ms05mzq2ltyxntu5mdcyndnjzg

 

W związku z tym że moim głównym portfelem jest portfel długoterminowy, w teorii, okresy bessy/krachu powinienem traktować jako moment dobry do nowych zakupów. Nie powinienem, według podręczników, próbować sprzedawać akcje gdy mój portfel jest z założenia portfelem na długie lata. Uważam jednak że istnieją mechanizmy które pozwalają w jakimś stopniu przewidzieć bessę. Dlatego ja będę podejmował to ryzyko i będę próbował przechytrzyć rynek. Stworzyłem swój własny wskaźnik który może w jakimś stopniu oceniać ryzyko wystąpienia krachu na giełdzie. Kiedy ryzyko takie się pojawi, będę sprzedawał akcję aby zabezpieczyć zyski oraz będę zajmował krótką pozycję w kontraktach terminowych na, moim zdaniem, najgorsze spółki z polskiej giełdy. 

Wskaźnik składa się z bardzo wielu elementów. Nie są to skomplikowane składniki. Są to informacje powszechnie dostępne w internecie. Aby znaleźć niektóre informację z mojego wskaźnika, należy zamiast 2 minut poświecić na to 5. Nie są to więc elementy wyrafinowane, choć jestem skłonny powiedzieć że wiele osób nie miało z nimi zupełnie styczności. Kiedy wskaźnik bessy osiągnie poziom 70%, jest to dla mnie jasny sygnał że zbliża się coś nieprzyjemnego na rynku akcji. 

 

PO CO TEN BLOG? 

   

     Założyłem tego bloga z trzech powodów:

  1. Zamieszczanie aktualnych wskazań mojego Wskaźnika Bessy. 
    Robię to po to aby móc oceniać jego działanie w sposób obiektywny, przy udziale czytelników bloga. 
  2. Zamieszczanie aktualnego składu swojego długoterminowego portfela akcyjnego. 
    Chcę jawnie ukazywać w jakie spółki inwestuje. Aby czytelnicy mogli mnie skrytykować, doradzić, pochwalić oraz aby prezentować co jakiś czas swoje wyniki inwestycyjne. Myślę że wyrobi to we mnie pewną samokrytykę i dyscyplinę. Na tą chwilę portfel akcyjny jest portfelem na koncie demo. Podjąłem taki krok ponieważ uważam że jesteśmy w sytuacji w której za niezbyt odległy czas, będę mógł zakupić spółki jakie upatrzyłem po dużo lepszej cenie. Portfel na rynku walutowym jest portfelem realnym na którym inwestuję własne środki. 
  3. Zamieszczanie aktualnego składu portfela walutowego i CFD
    Prócz portfela długoterminowego, zacznę prowadzić również krótkoterminowy, mocno spekulacyjny portfel zbudowany w oparciu o waluty i indeksy - głownie DAX oraz S&P 500 

 

 

Mam nadzieję że kogoś mój blog zaciekawi ;) Zachęcam do częstych odwiedzin, zachęcam do komentowania, krytykowania, oceniania, rozmowy! 

Pozdrawiam,

Krzysiek! 

3

Komentarze (3)

Dodaj komentarz
  • Gość: [Radca prawny trójmiasto] *.dynamic.gprs.plus.pl

    Zawsze jakoś trzeba zacząć. Fajnie, że można szukać inspiracji na wejście na giełdę i uczyć się na błędach innych z takich miejsc jak właśnie to

  • Gość: [AliBiuro] *.dynamic.chello.pl

    Uważam, że swoje inwestycje warto dywersyfikować.

  • Gość: [Mennica Krakowska] *.dynamic.chello.pl

    Ja również zamierzam rozpocząć inwestowanie.

© Czujnik Hossy - Inwestowanie na rynku byka i niedźwiedzia
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci